Posty

Gwieździste niebo van Gogha i Matisse`a

Obraz
Gwieździste noce na południu Francji muszą być wyjątkowe. Gwieździstą noc namalował w Saint-Rémy w 1889 roku targany wielkimi emocjami Vincent Van Gogh. Był wówczas na skraju szaleństwa. Wbrew pozorom nie był aż takim straceńcem. Pragnął prawdziwej sztuki i radosnego życia; marzył o szczęściu na południu, w słonecznej kolonii artystycznej, wśród malarzy. A tymczasem wpadał w poczucie zagubienia i bezradności. Jedyna nadzieja na wybawienie- malarstwo. Gwieździste niebo malował z pamięci, z wyobraźni, być może w maleńkim pokoiku w szpitalu w Saint-Rémy. Chciał stworzyć naturę "bardziej wzniosłą i pocieszającą", pisał o tym w listach do przyjaciela, Emila Bernarda. Malował w tych ostatnich latach szaleńczo, frenetycznie, szybko. To niebo, tak obsesyjnie domagające się obrazu było już wtedy w nim, w jego głowie, w oczach, pod powiekami. Nad uśpionym pejzażem miasteczka, gdzie cyprysy sięgają gwiazd. Wśród jasnych gwiazd na kobaltowym niebie umieścił także swojego Ikara w ...

Igor Mitoraj ( 1944-2014)

Obraz
W Paryżu zmarł Wielki Artysta polskiego pochodzenia, Igor Mitoraj. Jego sztuka łączyła szacunek dla tradycji antycznych ze współczesnym ujęciem. Nie bał się inspiracji kulturą antyczną, wierząc, że Grecja i Rzym stanowią źródło niewyczerpane. Źródło wiedzy o człowieku, o jego wielkości, ale i słabości. O fizycznym pięknie. To wszystko znajdowało wyraz w pracach artysty. Mitoraj tworzył na przekór modom, wbrew tendencjom, konsekwentnie. Kontynuował swój artystyczny zamysł, z którego wyłaniała się zarazem humanistyczna wiara w moc człowieka, jak i pokora w obliczu ludzkiej słabości. Doskonałość u Mitoraja nosiła skazę. Piękne sylwety postaci zaczerpniętych z mitologii zawsze znaczone były jakąś rysą. Ten znak niedoskonałości, to pękniecie tworzyło do piękna dystans. Objawiało się jak widmo  ciążącej na człowieku fizyczności, za którą- po drugiej stronie piękna ukazywał się także ból. Objawiała kruchość. Pamiętam ogród w domu Mitoraja, we włoskiej Pietrasanta, gdzie wś...

El Greco w Warszawie

Obraz
Na Zamku Królewskim w Warszawie pokazywany jest obraz El Greca. Jedyny w polskiej kolekcji.* Odkryty przypadkiem, w 1964 roku. Przez jakiś czas pokutował na plebanii kościoła w Kosowie Lackim jako dzieło artysty nieznanego. Przykryte warstwą kurzu. Z pożółkłymi werniksami. Z rozdartym fragmentem płótna. Kolejno odsłaniane warstwy kruszyły opinie tych, którzy twierdzili, że to nie może być prawdziwy El Greco. Aż pod późną, niewłaściwą sygnaturą Antona van Dycka odkryto fragment greckiego podpisu mistrza z Krety. Wczoraj stanęłam naprzeciw tego arcydzieła. Na Zamku Królewskim w Warszawie, świetnie doświetlony obraz w pięknej, prostej oprawie  będzie pokazywany do 31 października.* Przedstawia świętego Franciszka. Powiedzieć tylko tyle, to  jednak tak jakby stwierdzić, że Guernica jest widokiem z pola walki, gdzie kurze już opadły. A ona jest przecież hukiem bomb, strachem, rozpaczą. Bezpośrednim świadectwem z wojennego frontu.   Święty Franciszek zwykle jest...

Pejzaż z widokiem na wieczność. Profesor Tadeusz Dominik.

Obraz
20 maja 2014 roku w wieku 86 lat zmarł wybitny malarz, profesor Tadeusz Dominik.  Był wieloletnim profesorem warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, kolorystą. Wystawiał na Biennale w Wenecji. W Museum of Modern Art w Nowym Jorku. W Albertinie w Wiedniu. Zdecydowanie, światowa ranga.  Był prawdziwym malarzem. Artystą, który "patrzył obrazem".  Tadeusz Dominik, Ogród, Galeria Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej W dojrzałej Jego twórczości głównym i właściwie jedynym motywem była przyroda. Czerpał z natury inspirację, poszukując swojej własnej jej interpretacji. Syntetycznej. Nasyconej świetlną energią. Pełnej barw.  Jego obrazów nie można analizować. Trzeba im się poddać, poddać mocy kolorów, kompozycji, faktur. Zanurzyć w kolorystyczny kosmos. O śmierci profesora dowiedziałam się wczoraj wieczorem, na warszawskim lotnisku Chopina. Po chwili, gdy samolot się wzniósł zostałam z tą smutną myślą, patrząc z góry na pola i łąki, z okna samolotu nabie...

Janusz Stanny

Obraz
Tę notatkę można byłoby zacząć po prostu od informacji, że w noc muzeów pokazujemy  prace profesora Janusza Stannego. Mogłabym napisać, że zaprezentujemy prace mistrza ilustracji książkowej. Twórcy, który wykorzystał wszystkie atuty podległej literaturze ilustracji książkowej, a jednocześnie nie wpadł w jej pułapki. Artysty, który swoimi pracami wychował pokolenie czytelników. Albo krócej- pokażemy Mistrza. Tak jest. Ale napiszę bardziej osobiście, bo okoliczności tej wystawy były bardzo szczególne. Nie wiem, jak dla Państwa, ale dla mnie prace Janusza Stannego mają tę niebywałą moc, która przekracza ramy czasu. To dzieła mistrza wyobraźni. Skłonnego do  groteski. Opowiadającego literaturę na swój własny sposób. Czasem z przymrużeniem oka. A czasem mrugając okiem do czytelnika. Jego prace z ponad sześćdziesięcioletniej kariery nie nabierają dla mnie wieku. Są ciągle młode. Przeszyte literacką wyobraźnią Mistrza. Gogolowskim dystansem. Przewrotnością. Żartem. Pomys...

Sztuka polska na OFF Contemporary Art Fair

Obraz
Od wczoraj w Brukseli trwają targi sztuki OFF Contemporary Art Fair. Targi to szczególne wydarzenie. Na wczorajszym wernisażu były tłumy. Kolekcjonerzy, marszandzi, artyści. Publiczność, dla której takie wydarzenia jak to, są prawdziwym świętem sztuki. Okazją do zobaczenia w jednym miejscu i w jednym czasie setek projektów, dzieł, artystów. Przegląd, konfrontacja. Czas odkryć. Czas poszerzania horyzontów. Przy tej okazji postanowiliśmy pokazać kilku polskich artystów. Współcześnie w sumie nie ma potrzeby o mówieniu o sztuce polskiej, włoskiej czy francuskiej. Oczywiście, że istnieją pewne "narodowe" wyróżniki, ale sztuka staje się szczególnie uniwersalna. My* jednak zdecydowaliśmy się odrobinę na przekór na prezentację pod wspólnym hasłem "polska sztuka". Polska sztuka od wielu dekad doświadcza ( coraz mniejszego) deficytu obecności w świecie. Pojawiają się nowe awangardy. Artyści młodego pokolenia często nie znają granic. Nowa generacja nie musi już po...

Przerwany sen w Ogrójcu

Obraz
22 kwietnia 1468 roku krakowski malarz Mikołaj Haberschrack zobowiązał się kontraktem do namalowania w ciągu zaledwie kilku miesięcy poliptyku do kościoła augustianów w podkrakowskim Kazimierzu. Współcześnie w krakowskim Muzeum Narodowym, w Pałacu Erazma Ciołka zachowanych jest 13 (i pół*) kwater z tego dawnego ołtarza głównego z augustiańskiego kościoła. To jeden z pierwszych znanych małopolskich poliptyków. Nie dość że pierwszy, to wyjątkowo piękny. Jedna z najpiękniejszych scen poliptyku augustiańskiego jest nokturnem. Pod gwieździstym niebem modlącemu się Chrystusowi towarzyszą uczniowie- Piotr, Jakub i Jan. Niecierpliwi. Niewytrwali. Dla uczniów to scena snu. W czynach ich zapał zgasł tego wieczoru szybciej. Po prostu "duch ochoczy, ale ciało słabe", jak pisze ewangelista Marek. Bohaterowie są zmęczeni. Jacy oni ludzcy. Śpią na siedząco, na kamieniach. Duch bardzo ochoczy musiał być. Ciało bardzo słabe. Dla Jezusa to czas medytacji. Czas rozmowy w Bogiem. P...