Zapomniani mistrzowie
Historia sztuki bywa niekiedy niesprawiedliwa, a los artystów i ich dzieł - przewrotny. Niektórzy żyli i umierali w nędzy i szaleństwie, nieodkryci przez świat, znajdując także w swojej biedzie impuls dla twórczości. Czy Van Gogh wyobrażał sobie z jaką celebrą będą otwierane jego wystawy w muzeach Paryża, Londynu i Amsterdamu? Pamiętam dziennikarskie otwarcie wystawy w Royal Academy Of Arts. Wśród setek reporterów, błysków flesza i dynamicznych dziennikarek BBC pojawił się potomek Theo Van Gogha, rudy, zielonooki, tak podobny do malarza z autoportretów... Niektórzy artyści święcili triumfy, dumnie nosząc nadawane im godności , obsypywani złotem i nadaniami, a chwilę po śmierci popadali w niełaskę amatorów sztuki. Tak było z cudownym Georgem de la Tour. Malarz tajemniczy jak jego dzieła. Prawie rówieśnik Caravaggia. Twórca francuskiego tenebryzmu. Z ciemności łuną światła wydobywał portretowane twarze, budując nastrój tajemnicy i niedopowiedzenia. Przez cały XX wiek z mroc...