8 mar 2010

El Greco w Brukseli


W Brukseli zobaczyłam wczoraj wystawę El Greco.

Najważniejszy element ekspozycji to cykl przedstawiający kolegium Apostołów z zakrystii kościoła w Toledo. W niewielkiej sali dwanaście portretów i wizerunek Chrystusa. Tylko trzy obrazy są całkowicie ukończone.

Ale najciekawsze są te, których malarz nie ukończył.

Niewygładzone, bez tego co dwa wieki później nazwano efektem fini, noszą ślad pędzla, zdradzają warsztat, okrywają technikę, pozwalają inaczej spojrzeć na kolor na płótnach El Greco.

W ciemnej sali jaśnieją sylwetki Apostołów. Święty Jakub, młodziutki święty Jan, święty Piotr ( chyba tylko u niego zmienia El Greco manierystycznie poruszoną postawę nadając sylwetce moc i charyzmę - ten w końcu miał być jak skała).
W kilku obrazach - efekt przez malarza pewnie niezamierzony. El Greco tracił wzrok. Linie falują, kolory rozkładają się swobodniej na płotnie, transparentnie nakładane farby zdają się tworzyć trójwymiarowe wrażenie.

Te obrazy mogłyby powstać współcześnie.

Dziś rano - wróciłam do Warszawy. Pilot pokazowo długo kołował nad miastem. Widok jak z dobrego obrazu Paula Klee, w tonacjach bieli, szarości i brązów.


El Greco
Bruksela - Bozar
do 9 maja 2010
Fotografia : El Greco, Św Jan Ewangelista, Museo del Greco, Toledo
P.S. El Greco bliżej? W muzeum w Siedlcach - jedyny w polskich zbiorach obraz mistrza - Ekstaza Świętego Franciszka

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza