Filmy z malarstwem w tle
Blog o sztuce ma chyba prawo objąć także film? Pretekstem do tego niech będzie fakt, że chcę napisać o dwóch filmach, w których malarstwo jest obecne. Tatarak Andrzeja Wajdy ( a może raczej Andrzeja Wajdy i Krystyny Jandy) to film w filmie, opowieść w opowieści , bo akcja zekranizowanego opowiadania Iwaszkiewicza zamknieta jest klamrą współczesnej , prywatnej historii Krystyny Jandy. Andrzej Wajda powiedział w jednym z wywiadów , że zawsze wraca do Iwaszkiewicza , bo w jego tekstach są dwa najważniejsze tematy - miłość i śmierć. Tu - przeplatają się, choć interpretować trzeba ostrożnie, by z głebi prozy Iwaszkiewicza nie przerobić na mieliznę romansu. Nad opowiadaniem, jak mówi główna bohaterka , wciąż unosi sie śmierć. U Iwaszkiewicza nawet w tytule czai się pandemium: tata- rak . W moim odczuciu jest tylko jedna scena , która przynosi ukojenie- gdy cały kadr obejmuje tylko spokojnie falującą wodę rzeki. W każdym innym kadrze jest niepokój, coś co burzy piękno rozkwitłego lata w pej...