Z Rzymu
Wiosnę w Rzymie zainaugurowałam maratonem! Tysiące osób, z lewej Colosseum, z prawej Forum Trajana- takie widoki motywują! Motywował rzymski komentator, z wysokości Monumento Vittorio Emmanuele , rozentuzjazmowany krzyczał przez megafony : Che emozioni! Forza! Bravi! Bravissimi! Biegłam z numerem 15000, a ze mną biegł cały Rzym. Amfiteatr Flawiuszów łatwiej chyba obiec... Rzym. Roma. Norwid pewnie nie był pierwszym, który odkrył , że czytane od końca Roma to... amor. W samolocie zastanawiałam się dlaczego właściwie kocham Rzym. Głośne motorino, skwar w lipcu, wszechobecne rozmowy przez telefonini. Za to niby Rzymu nie lubię, ale też nie do końca. Do Rzymu mam słabość i już. A zaczęło się kiedy zobaczyłam Rzym po raz pierwszy. Mieliśmy wówczas spędzić wakacje na campingu pod miastem, ale samochód się zepsuł i spędziliśmy je w warsztacie mechanika samochodowego, który nie mógł zrozumieć, ze duży Fiat FSO to też Fiat. Części nie pasowały, upalne dni mijały, a Giovanni ( mechanik...