Posty

Złoty Kraków

Obraz
Spędziłam chwilę w Krakowie. Pociąg, którym jechałam z Warszawy  najpierw pędził po równinie, potem od połowy trasy brnął powoli, po galicyjsku- spóźniał się w nieskończoność. Za oknem pejzaż, gęstniejący, wypełniający się zielonymi wzgórzami. Późnym popołudniem dotarłam do Krakowa. Wyjście z dworca w wielojęzycznym tłumie prowadzi najpierw wzdłuż stall rozstawionych przez bukinistów. Potem marmury centrum handlowego (buty, torebki, ubrania!), esplanada przed dworcem, lśniąca kostka, metaliczny, światowy połysk hotelu andel`s... Ale dalej pojawia się znów Kraków, który znam lepiej i lubię bardziej- po prawej Hotel Polonia, który został jak ostoja niezmienionego miasta, dumnie wypina swoją fasadę łuszczących się tynków. To gdzieś tam dalej, w tym kierunku można zaglądać przez ciężkie bramy do korytarzy kamienic i szukać galicyjskich reliktów. Jak ten mój ulubiony napis z jednej z kamienic, chyba przy ulicy Pawiej: " służbie uprasza się wchodzić tylnemi...

Biennale w Wenecji

Obraz
Wenecja to wyjątkowe miejsce do celebrowania ślubów i rocznic.  Zwłaszcza, jeśli świętuje się tak efektownie jak włoska para królewska Umberto I i Małgorzata Sabaudzka.  To dla uczczenia ich srebrnych godów miasto Wenecja zorganizowało w 1893 roku ogromną wystawę sztuki. Wystawę, która stała się zaczątkiem najważniejszego wydarzenia międzynarodowego obiegu artystycznego, Biennale w Wenecji! więcej : w portalu Zwierciadło  Justyna Napiórkowska Autorka Blogu Roku w dziedzinie Kultury www.osztuce.blogspot.com Udostępnij Więcej sztuki? Zapraszam na blog : www.napiorkowska.blogspot.com

Roman Opałka (1931- 2011)

Obraz
Podobno wszystko zaczęło się w kawiarni Hotelu Bristol, gdzie nad kartką papieru Roman Opałka czekał na kogoś, może narzeczoną, może znajomą. Czekał i odczuwał ciążenie czasu. Z tego poczucia miał się narodzić jeden z najbardziej konsekwentnych artystycznych projektów XX w sztuce współczesnej, ten, dzięki któremu o Opałce dziś uczą się studenci na Sorbonie i w New York University. Roman Opałka zmarł 6 sierpnia w rzymskim szpitalu. Miał 79 lat. Zakończył zatem swój niezwykły artystyczny projekt, ten, w którym rejestrował przemijanie. Każdego dnia artysta fotografował się i wciąż rozjaśnianą barwą notował kolejne cyfry. I tak od czterdziestu lat. Pozostaję ze wspomnieniem kilku rozmów, ostatniego wspaniałego spotkania w Muzeum Sztuki w Łodzi. Pozostaję też z nieodgadnioną tajemnicą tej niebywałej konsekwencji, ba, uporu, z jakim tworzył kolejne "detale", czyli obrazy z zapisem kolejnych liczb. Jego paleta blakła, od czerni przez szarości- ku jakiejś pierwotnej bieli z je...

Powstanie Warszawskie

Obraz
W jak "wybuch" albo "wystąpienie".  To hasło 67 lat temu, 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00 zelektryzowało tysiące Warszawiaków. Pamiętajmy o nich. Zatrzymajmy się na chwilę. Oddajmy hołd.  Gloria Victis! Kilka lat temu w Warszawie zobaczyłam coś, co naprawdę zrobiło na mnie wrażenie. Metro, stacja Politechnika. Starsza pani kupowała w kiosku ruchu bilet. Poprosiła o zniżkowy, pokazała swoją legitymację kombatancką, powiedziała, że walczyła w Powstaniu. Pracujący w kiosku młody mężczyzna, właściwie jeszcze chłopak wstał, wyszedł zza kontuaru i stanął przed nią na baczność. Powiedział, że to dla niego zaszczyt uścisnąć jej dłoń. Starsza pani miała łzy w oczach. Mała, zwykła, miejska sytuacja, która połączyła ludzi. Nicią emocji zszyła to co przed kilkudziesięciu laty i współcześnie. W jednym uścisku dłoni zamknęła wszystko co może pomieścić się między pokoleniami tych co walczyli i tych co żyją w poranionej, z popiołów wzn...

Lippo Lippi

Obraz
Deszczowe lato, lato lektur. Właśnie czytałam ciekawą biografię. Florencja, Prato i okolice, czasy Masolina i Massacia. Bohater nazywa się niewinnie. Lippo Lippi. Nauczyciel Botticellego. Malarz cudownych, delikatnych Madonn. Biografię miał mniej zacną. Historia na literacki warsztat Umberto Eco. Zakon i incest w tle. Piraci, porwania, okupy, szalona miłość. I wybitne dzieła. Takie, po których można byłoby sobie wyobrażać ich autora jako ucieleśnienie cnót. Fra Lippi był ofiarą i autorem skandalu, raz porwali go piraci i sprzedali do niewoli niewiernym, innym razem on porwał młodą pannę z zakonu, by najpierw ją więzić, a potem, po papieskim zwolnieniu ze ślubów zakonnych- poślubić! W związku z porwaną Lucrezią Buti narodził się Filippino Lippi, malarz równie zdolny, kształcony przez Botticellego. To Vasari w "Żywotach" dostarcza obyczajowych plotek. Przyznacie, że współczesne skandale są tylko cieniem dawnych afer! Z niewoli arabskiej Lippi wykupił się podobno dzięki...

Pomóżmy Afryce!

Obraz
Nie mogę pisać o sztuce, gdy ze świata docierają takie informacje. Sytuacja w Afryce Wschodniej jest dramatyczna. A my możemy zrobić bardzo dużo, małymi gestami. Szanowni, drodzy Czytelnicy, dodajmy naszą odrobinę pomocy dla głodującej Afryki. Dodajmy po kropelce wody tam gdzie panuje susza! To tak niewiele, a trzeba się spieszyć. Bardzo Was proszę o przyłączenie się do pomocy Polskiej Akcji Humanitarnej! Tutaj znajdziecie wszystkie informacje, to takie proste! Polska Akcja Humanitarna Justyna Napiórkowska Autorka Blogu Roku w dziedzinie Kultury www.osztuce.blogspot.com Udostępnij Więcej sztuki? Zapraszam na blog : www.napiorkowska.blogspot.com

Mistrz z Urbino

Obraz
Rafael. Malarz i architekt najczystszego renesansu. Pilny uczeń swoich mistrzów, przerastający ich szybciej, niż można było tego oczekiwać. Jako siedemnastolatek uznawany był już za samodzielnego twórcę. Malarz kobiet, autor wspaniałej Madonny drezdeńskiej. Według Vasariego- malarz boski. Zasłużył na Panteon i w nim spoczęły jego prochy, w grobowcu z cytatem rozpatrującym ludzką kruchość i przemijanie. Umarł jako malarz doskonały. Twórca piękna. Boski konkurent, świadek natury, reformator malarstwa. Gdy zmarł, wycieńczony wysoką gorączką, w pracowni pozostawał jeden obraz- portret Margherity Luti, córki fornaro -rzymskiego piekarza pochodzącego ze Sieny. Margherita, córka piekarza, zwana La Fornarina. Na portrecie z pracowni Rafaela jest naga, ze skupieniem wpatruje się w portretującego, w widza. To obraz, który sprawił, że młode, krótkie życie artysty obrosło romantyczną legendą. Rafael zmarł tego samego dnia, którego się narodził, 6 kwietnia, w Wielki Piątek, w w...