Książeczka dla dzieci; bajka dla dorosłych... Ale takich, w których została część dziecka. "Nigdy nie będzie dorosłym ten, kto przestał być dzieckiem" Disney
Są takie obrazy, które mają wiele znaczeń. Można z nich czerpać skojarzenia jak z głębokiej studni chłodną wodę. Zamknięte, malarskie traktaty filozoficzne. Wielozadaniowe kryptonimy. Jak motyw z upadkiem Ikara. Pejzaż z upadkiem Ikara przypisywany jest Pieterowi Brueglowi Starszemu. Prawdopodobnie jednak obraz, który wisi w Królewskim Muzeum w Brukseli jest tylko kopią oryginału. W Polsce, w Muzeum Narodowym we Wrocławiu mamy jego wersję, pewnego autorstwa Pietera Breughla młodszego. Wymaga ode mnie odwagi, żeby o nim pisać. Dotknąć tego, co znane. Z każdej strony zinterpretowane. Obraz - jako jeden z nielicznych - obarczony obowiązkiem szkolnym, bohater wypracowania przy okazji polonistycznej wycieczki w okolice Grochowiaka, Iwaszkiewicza i Herberta. A jednocześnie jest to obraz, który pozostaje radosną enigmą. Kalamburem znaczeń. Nadchodzi taki poranek, poniedziałkowy, jak dziś, który pozwala śmiało dotknąć arcydzieła. Ten obraz towarzyszył mi od kilku dni. Moż...
Katedra w Antwerpii. Na dole solidna, przytulona do ziemi; na górze koronkowa, pnąca się do nieba. Podczas spaceru w mieście pojawia się niespodziewanie. Wyłania znad dachów kamienic, ukazuje w przesmyku wśród winorośli, wyrasta w zamknięciu wybrukowanej uliczki. Prowadzi grę. Zaskakuje. To katedra jednej wieży i miejsca na drugą, nigdy niedokończoną. Tam, gdzie byłaby druga wieża jest niebo- prowokujące, wyzywające. Budowniczowie zostawili tu świadectwo ambicji większych niż fundusze. Na pierwszy rzut oka katedra jest niepokojąco pusta w środku. Gotycko wysoka, o ścianach białych jak śnieg. Jest potężna. Bedeker mówi,że mieściła 25 tysięcy osób. W XVI wieku co czwartego mieszkańca. Potem została wyczyszczona przez ikonoklastów. Przeszli przez kościół w sierpniu 1566. Wyobrażam sobie, że ze ścian zdrapali polichromie, pocięli obrazy, spalili rzeźby, gorliwi i pozbawieni wątpliwości. W końcu "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ...
Od blisko roku Ukraina walczy w pełnowymiarowej wojnie wywołanej przez Rosję. To rok, w którym przyzwyczailiśmy nasze oczy, że najbardziej dramatyczne obrazy z przeszłości z łatwością, niemal niezauważalnie stają się częścią teraźniejszości. Życie w czasach pokoju w różnych okresach historii chyba zawsze wygląda inaczej. Wojna i zniszczenie, które przynosi wygląda zawsze tak samo. Rozmyślam o obrazie Petera Bruegla, Triumf śmierci. To nie był w wizji Bruegla obraz odnoszący się do wojny. Tematem jest śmierć- w różnych kontekstach, ale zawsze zwycięska wobec ludzkich prób odszczepienia się od przemijalności i marności. Ale jednak czy przypadkiem Bruegel nie myślał także o konfliktach, tych, które długimi dekadami przeszywały Europę w jego czasach? Te armie kościotrupów na obrazie - w walecznym porządku- skracają opowieść o wojennym rzemiośle do minimum. Te wojska są już uśmiercone. Są po tamtej stronie: idą z atakiem ze swego świata na świat jeszcze żywych. ...
Książeczka dla dzieci; bajka dla dorosłych... Ale takich, w których została część dziecka.
OdpowiedzUsuń"Nigdy nie będzie dorosłym ten, kto przestał być dzieckiem" Disney
Ponadczasowe ! <3
OdpowiedzUsuń