8 kwi 2014

Ponowne narodziny Wenus


8 kwietnia 1820 na wyspie Melos na Cykladach pracujący w polu niedaleko współczesnej wioski Tripiti rolnik znalazł fragmenty rzeźby z jasnego, paryjskiego marmuru.

Rzeźba przedstawiała półnagą kobietę. Twarz zwrócona w bok, sylwetka w kontrapoście, noga lekko zgięta. Szata opadająca z bioder oddawała dokładnie linię kobiecego ciała. Pierwotnie w dłoni najpewniej jabłko.

Afrodyta z kamienia sprzed ponad 2000 lat.

Kupił ją przedstawiciel francuskiego ambasadora. Zanim Afrodyta trafiła do Francji i zaczęto nazywać ją Wenus, statek, na którym płynęła roztrzaskał się na skałach.

Raz już wyjęto ją z ziemi, potem jeszcze wyłowiono ją z lazurowych wód morza Egejskiego.

Ponowne narodziny Wenus.

Wyglądała wtedy jak teraz, w Luwrze. Zachwycające, kruche piękno. Bez rąk, niedoskonała, ale i tak uznawana jest za najwspanialszą rzeźbę wszech czasów.

Justyna Napiorkowska, historyk sztuki i europeista, prowadzi Galerię Sztuki Katarzyny Napiórkowskiej w Warszawie, Poznaniu i Brukseli, autorka "O sztuce", Bloga Roku 2010 w dziedzinie Kultury.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza