17 lut 2010

Wyrwany skrawek nieba - malarstwo Doroty Lampart


Środa Popielcowa. Środa Wstępna.

Według mnie symbol posypywania głów popiołem jest jednym z najpiękniejszych, najbardziej poruszających, ustawiający wszystko we właściwym porządku. To symbol posługujący się prostotą. To gest pochylenia głowy, naznaczenia się pokorą.

Pomyślałam o Dorocie Lampart, malarce ludowej, której wystawa trwa w krakowskim Muzeum Etnograficznym. Artystka przeżyła blisko 100 lat. Większość z nich poświęciła malarstwu. Przez większość z tych lat postrzegana była jako nieszkodliwa 'dziwaczka'. Przypuszczalnie ta metryczka doskwierała jej, wbijała się cierniem w jej godność, dotykała i uczyła pokory.

Dorota Lampart malowała swoje sny. Jak sama mówiła, chciała namalować Niebo. Z jej naiwnych przestawień religijnych wyłania się znana ikonografia oddana jednak z niespotykaną wrażliwością, czułością, wręcz tkliwością. Była wielką kolorystką. Posługiwała się najpotężniejszym orężem artysty - intuicją.

Pozostawiła piękne, ujmujące swoją prostotą obrazy. Pełne pokory i pasji.
Dorota Lampart - malarstwo
Muzeum Etnograficzne im. Seweryna Udzieli w Krakowie
do 16 maja 2010

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza