4 lut 2009

Zofia Stryjeńska


Zofia Stryjeńska- retrospektywa –Muzeum Narodowe w Krakowie , do 4 stycznia 2009
Czy wyobrażają sobie Państwo tak wielkie pragnienie zostania artystą, by przez cały rok, w przebraniu za kogoś innego uczęszczać na zajęcia z malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych? Taka historia jest znakomitym elementem legendy twórczej – w tym wypadku jest jednak faktem z biografii Zofii Stryjeńskiej z domu Lubańskiej. Na początku XX wieku kobiety nie były przyjmowane do prestiżowej Akademii Monachijskiej, więc młoda panna Lubańska pojawiła się na egzaminach w przebraniu męskim, przedstawiając jako Tadeusz Grzymała. Stryjeńska nie była z pewnością rewolucyjną postacią w polskiej sztuce XX wieku, jednak jej zasługi są ogromne. Jej twórczość dosłownie trafiała pod strzechy, artystka była postrzegana jako wyrazicielka stylu narodowego, w swoich barwnych pracach przywoływała polskie tradycje, tańce , zabawy , folklor przekładała na atrakcyjną wizualnie formę , która przyniosła jej popularność. Złote lata Stryjeńskiej przypadły na pierwszą połowę dwudziestolecia międzywojennego. Artysta święciła triumfy od Zakopanego- gdzie przeprowadziła się z rodzinnego Krakowa - po Paryż- gdzie zdobyła aż pięć medali za aranżację polskiego pawilonu na Wystawie Światowej w 1925 roku. Twórczość Stryjeńskiej nie sposób objąć jednym rzeczownikiem- tworzyła obrazy, panneaux, projekty graficzne. Z ilustracyjną wprawą tworzyła niezwykle dynamiczne przedstawienia. W jej pracach królowały wrażenia radosnej, ludowej zabawy. Nie było tam miejsca na refleksyjność, tylko na sugestywne oddanie barwnej tradycji ludowej, szaleńczych tańców czy tajemniczych klechd i legend

Szkoda tylko. że wystawa skończyła się wraz z początkiem karnawału.
Justyna Napiórkowska

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza