22 maj 2010

Lanckorona i Męćmierz- powódź...


Moje dwa ukochane miejsca niszczone są własnie przez powódź...

Lanckorona leży pod Krakowem, ze wzgórz spogląda na pobliską Kalwarię Zebrzydowską.

Męćmierz, wioska flisacka, ulubiony podkazimierski azyl artystów, miejsce cudownych letnich spacerów.
W wiosce drewniane porośnięte winoroślem domy, studnie ze źródlaną wodą, piaskowe drogi i polne kwiaty. A teraz panuje bezmiar klęski w okolicach - zatopione domy, sady, zwierzęta...
Okolice Kazimierza - powódź

W Lanckoronie pod wpływem opadających skarp kruszą się ściany budynków. W Męćmierzu koło Kazimierza woda z rzeki sięgnęła domów.

Wisła płynie szybkim nurtem, szeroka jak Orinoko,  niszczycielska jak rzadko.
Znów odbieramy mocną lekcję. Jak kruche są ludzkie dzieła wobec potęgi przyrody.

Na zdjęciu - tej wiosny w Męćmierzu...
PS Po złych wiadomościach - dobre dla Męćmierza. Na szczęście nie okazał się tak zniszczony przez powódź. Kataklizm dotknął za to niestety sąsiednie Pogórze i Wilków. Sytuacja mieszkańców jest tam bardzo trudna...

caritas.pl



Udostępnij

1 komentarz:

  1. Pani Justynko jest Pani piękna i dobra...Arek

    OdpowiedzUsuń